Nie zaliczaj dziesiątków kursów. Popraw jakość nauki.

jakość nauki programowania

W artykule dotyczącym predyspozycji programistycznych poruszyłem kwestię uczenia się. Obecnie internet dysponuje tak ogromną bazą wiedzy na temat programowania, że nie trudno się w tym wszystkim pogubić. Zwłaszcza na początku drogi do wymarzonej branży IT. Jak więc uczyć się programowania z głową i poprawić jakość swojej nauki, tak by szybko pojawiły się efekty? A przy okazji nie zwariować od nadmiaru źródeł i wybierać tylko te kursy, których realnie potrzebujesz?

Spis treści

Od czegoś trzeba zacząć

Załóżmy, że rozpoczynasz swoją drogę do świata IT. Niezależnie czy studiujesz, czy szukasz pierwszej pracy, a może po prostu chcesz się przebranżowić. Nieważne. Postanowiłeś, że nauczysz się programować np. w języku php i zostaniesz developerem w tej właśnie technologii. Świetnie, przynajmniej wiesz, co chcesz osiągnąć. A to już pierwszy krok do sukcesu.

Obierz właściwy kierunek

Najpierw uświadom sobie czego chcesz się nauczyć, jaka konkretnie technologia Cię interesuje. Nie poświęcaj jednak na jej poszukiwanie zbyt wiele czasu. I tak nie ma większego znaczenia na co postawisz. Branża IT jest tak szeroka i rozwojowa, że prędzej czy później zaczniesz się uczyć kolejnych technologii i rozszerzać swoje horyzonty. W tym fachu to nieuniknione.

Nie musisz też kierować się trendami czy radami znajomych. Po prostu wybierz to, czego nauka sprawia Ci radość i do czego masz predyspozycje. Może to być technologia backendowa np. język c#, java lub php. Ale równie dobrze frontend, czyli np. język javascript lub po prostu stylowanie stron w css-ie.

Wybierz źródła odpowiednie dla siebie

Jedni wolą naukę z książek, inni z kursów online. Jeszcze inni idą na półroczny bootcamp albo odwiedzają meetupy, konferencje i warsztaty. Jaka forma nauki jest najlepsza? Z mojego doświadczenia wynika, że każda z nich ma sens i rozwija nas w inny sposób. Moim zdaniem dobrze jest po prostu łączyć różne formy nauki. To daje najlepsze efekty i sprawia, że rozwijamy się możliwie wszechstronnie i komplementarnie.

Jeśli jesteś dopiero na etapie wyboru technologii, której będziesz się uczyć, to polecam przerobić najpierw jakiś krótki kurs, kilka lekcji np. na youtube. Potraktuj to jako coś w rodzaju zajawki podczas której sprawdzisz czy temat, który wybrałeś realnie Cię interesuje. Jeśli nie, szukaj dalej. W ten sposób nie zmarnujesz czasu i pieniędzy. Mógłbyś przecież w ciemno zapłacić kilkaset złotych za obszerny kurs online lub zapisać na bootcamp. Tylko, że w trakcie możesz się rozczarować i wycofać, a w konsekwencji nawet zrazić do nauki. A tego przecież nie chcesz, prawda?

Co jeśli jednak złapiesz bakcyla i poczujesz, że wybrana technologia Cię wciąga i postanowisz zgłębiać ją dalej? Wtedy polecam Ci wziąć głęboki oddech i dokładnie zaplanować z jakich źródeł i materiałów będziesz się dalej uczyć. To kluczowy moment na podjęcie decyzji, od której będą zależeć efekty i jakość nauki, która przed Tobą.

Przerabiaj, nie zaliczaj

Załóżmy, że kupiłeś np. jakiś kurs online na popularnej platformie typu udemy lub po prostu chcesz przerobić playlistę dla danej technologii na youtube. Ok, brzmi jak plan, ale stop. Zanim klikniesz play musisz uświadomić bardzo ważną rzecz. Tylko od Ciebie zależy czy i ile z tego materiału się nauczysz. Dla przykładu, 20-godzinny kurs online możesz obejrzeć w kilka dni, a nawet w jeden weekend. Możesz go również przerobić, wielokrotnie pauzując, robiąc notatki i starając się pisać kod równolegle z autorem kursu.

Nie muszę chyba wspominać, że tylko oglądając materiał nie nauczysz się praktycznie nic. Mimo, że na bieżąco będziesz rozumieć i podążać za autorem. Tak to niestety działa. W ten sposób wyłącznie zaliczysz kurs i z chwilową satysfakcją odhaczysz go jako ukończony. A potem dodasz do swojej kolekcji niczym kolejne trofeum.

Co innego ten drugi, bardziej świadomy sposób uczenia się. Nazwałbym go właśnie przerabianiem kursu. Ukończenie z pełnym zaangażowaniem wspomnianego 20-godzinnego materiału może Ci zająć nawet kilka tygodni. Dużo? Wcale nie, zwarzywszy na to ile możesz z niego wynieść dla siebie. O korzyściach z pisania kodu (nawet jeśli na razie tylko przepisujesz) i rozwiązywania problemów, które pojawią się drodze nie wspominam. Wybór podejścia należy do więc Ciebie.

Oddziel ziarno od plew

Staraj się nie wybierać zbyt obszernych kursów obejmujących dodatkowe zagadnienia, które mniej Cię interesują i nie przydadzą Ci się w danym momencie. Pamiętaj, że Twój czas poświęcony na naukę jest bezcenny. Sprawdź również czy materiał nie jest już nieaktualny. Często bywa tak w przypadku książek.

Zwróć też uwagę przeglądając syllabus kursu czy zawiera on dużo przykładów dla tłumaczonych zagadnień. Nie ma nic gorszego niż czysto teoretyczny materiał, w którym autor cytuje to co i tak sam mógłbyś przeczytać w internecie. Siłą nauczania są realne i dobrze dobrane przykłady. Dzięki nim łatwiej zrozumieć istotę rzeczy, którą poznajesz.

Dobierz również poziom kursu do własnych umiejętności i oczekiwań. Dokładnie zapoznaj się z tym co oferuje źródło, przeczytaj spis treści, obejrzyj próbną lekcję, a nawet napisz do autora jeśli masz wątpliwości.

Jeśli wybierasz poważniejszy i bardziej kosztowny kurs np. bootcamp, koniecznie pójdź na dzień otwarty do szkoły programowania, która go oferuje. Dzięki temu poznasz odpowiedzi na wiele nurtujących Cię pytań. A przez to łatwiej Ci będzie podjąć właściwą decyzję. Przeczytaj również opinie absolwentów oraz popytaj w swoim środowisku, być może ktoś zna tę ofertę i opowie Ci o niej więcej.

Postaw na jakość nauki, a nie ilość materiałów

Przerobiłeś kilka kursów, byłeś na meetupie, a może właśnie kończysz bootcamp i szlifujesz swój projekt końcowy? Podniesiony na duchu sukcesami i tym, że umiesz coraz więcej, chcesz zapisać się na kolejne kursy, a po ich ukończeniu dodać je do swojej kolekcji. Poświęcasz więc coraz więcej czasu na ich wyszukiwanie. Prawdopodobnie stopniowo popadasz w tzw. „kursozę”. Usłyszałem o tym terminie od jednego z moich wykładowców w szkole programowania. Zjawisko dotyczy osób, które zapętliły się w poszukiwaniu i zaliczaniu co rusz nowych materiałów naukowych oraz kursów. Spowalniając przez to nabywanie wiedzy i umiejętności.

Problem w tym, że w nauce nie chodzi się ilość, a jakość. Przyrost Twojej wiedzy i doświadczenia, które zdobywasz nie jest wprost proporcjonalny do liczby zaliczonych kursów i przejrzanych materiałów. Dlatego znacznie lepiej jeśli przerobisz świadomie tylko kilka z nich. A poświęcisz na to więcej czasu zamiast zaliczać dziesiątki kursów i potem mieć mętlik w głowie. Pamiętaj, że finalnie, podczas poszukiwania pierwszej pracy dla pracodawcy będzie się liczyć Twoja wiedza i praktyczne umiejętności, a nie ilość kursów, które odbyłeś.

Efektywnej nauki można się nauczyć

Na koniec mam dla Ciebie jeszcze kilka rad odnośnie samego procesu uczenia się. Naukę najlepiej rozbić na drobne kroki i etapy. Jeśli poznajesz np. php, to nie zaczynaj od programowania obiektowego i wzorców projektowych. Najpierw naucz się składni języka i poczuj się w niej pewnie. Napisz kilka prostych skryptów. Stopniowo zwiększaj poziom trudności. Pobaw się tym. Na bardziej złożone zagadnienia naturalnie przyjdzie czas. Nie od razu Kraków zbudowano 😉 więc bądź cierpliwy.

Zdecydowanie stawiaj na praktykę, a nie teorię. Staraj się pisać jak najwięcej kodu i poznawać w praktyce zagadnienia, o których przeczytałeś. Świetnie sprawdza się i podnosi jakość nauki model łączący teoretyczne wprowadzenie do tematu (np. w formie slajdów) połączone z rozwiązywaniem zadań z nim związanych. Przy czym część praktyczna powinna zajmować więcej czasu niż teoria. Taki sposób nauki jest popularny w szkołach programowania. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś sam zaimplementował go dla siebie.

Ucz się możliwie regularnie, pozwalając sobie na przerwy, a zwłaszcza na sen. Wtedy właśnie nowa nabyta wiedza ugruntuje Ci się w głowie. Zdecydowanie lepiej jeśli będziesz przerabiać materiały dwie godziny dziennie codziennie niż dziesięć godzin pod rząd tylko w weekendy.

Pamiętaj też, żeby nie zaniedbywać relacji społecznych 🙂 Jeśli chcesz posłuchać o tym jak uczyć się programowania od jednego z najlepszych źródeł, zajrzyj tutaj. A może jesteś ciekaw jak sam zorganizowałem sobie naukę? Komentuj i napisz do mnie.

Wojciech Pilich

Autor tego bloga. PHP Developer z pisarskim zacięciem. Wyznawca czystego kodu, a zwłaszcza zasad YAGNI i KISS. Pasjonat nowych technologii, fan Gwiezdnych Wojen, a po pracy miłośnik kotów syberyjskich. Z wykształcenia humanista, z zamiłowania programista.

1 Comment

Dodaj komentarz

*